Namalować fotografię

Czy gdyby najwybitniejszym malarzom, jacy kiedykolwiek stąpali po tym łez padole, przyszło żyć w dzisiejszych czasach byli by malarzami?

Czy może zajęliby się… fotografią?

Myślę, iż Leonardo DaVinci , który notabene stworzył jeden z pierwszych prototypów aparatów, byłby zachwycony wizją zatrzymania chwili na zdjęciu.

Człowiek od zawsze odczuwał potrzebę uwieczniania otaczającej go rzeczywistości. Warto przypomnieć sobie prymitywne rysunki malowane za pomocą różnych mieszanek ziół, wewnątrz jaskiń.

Dlatego nie dziwi fakt, że malarstwo od zawsze zajmowało ważne miejsce w dziejach świata. Dzięki wybitnym twórcom możemy wiele się dowiedzieć o czasach im współczesnych.

Na przestrzeni wieków zmieniały się style, techniki, ale zamysł, by uwiecznić coś wartościowego, pozostał ten sam. Analogii między malarstwem a fotografią jest multum.

Mimo, że fotografia na szerszą skalę pojawiła się dopiero w XIX wieku, od razu wzbudziła niepokój wśród malarzy. Sądzili, że tradycja malowania pędzlem na płótnie odejdzie w niepamięć.

Na szczęście mylili się. Fotografia rozwijała się niejako „obok” malarstwa nie ingerując, radykalnie, w jego nurty. Jeszcze zupełnie niedawno, fotografia była bardziej rzemiosłem niż sztuką.

Potrzeba było czasu, aby wprowadzone udoskonalenia, pozwoliły fotografiom na modyfikacje rzeczywistości przedstawionej na zdjęciach. Mogli oni realizować swoje wizje.

I dopiero wraz z rozwojem techniki można było uznać, że fotografia stała się podobna do malarstwa. Dlaczego? Otóż dlatego, że malarz tworząc swoje dzieło oddaje mu cząstkę siebie.

Może przedstawić na płótno własne koncepcje jak i nierealne wizje. Natomiast fotograf od pewnego czasu mógł tylko dokładnie odwzorowywać rzeczywistość, bez wprowadzania zmian.

Dziś dzięki zaawansowanej technice, fotograf może „domalowywać” do swojego zdjęcia co tylko chce. Kolejne podobieństwo wynika ze specyfiki sztuki. Aby być dobrym, czy w malarstwie czy w fotografii trzeba mieć po prostu talent.

I tego się nie da kupić za żadne skarby świata. I to czyni wybitnych fotografów i malarzy niepowtarzalnymi. Ten dar, którego innym nie dane jest posiadać.